Tak jest, agent specjalny jej królewskiej mości znów w akcji. Zwarty i gotowy podjąć się kolejnej misji. Któż nie zna tego cwaniackiego spojrzenia i słów „My name is Bond... James Bond...”. Jest to tak popularny motyw jak np. Gwiezdne Wojny. Nie da się o tym nie słyszeć. Skoro opanował już ekrany kin i telewizorów to dlaczego nie miałby tego samego zrobić z ekranami komputerów.
Gra mimo wielkiej sławy filmu nie jest aż tak zachwycająca. Biegamy, strzelamy, biegamy, strzelamy, biegamy i strzelamy. Wykonujemy powierzone nam zadania pokonując po drodze setki przeciwników. Możemy również chować się za przeszkodami co trochę urozmaica to całe zamieszanie. Agent 007 byłby niczym bez gadżetów. Mamy w grze ich nawet sporą liczbę, także nikt specjalnie narzekać nie może. Arsenał broni mógłby być troszkę szerszy tak jak przystało na tajnego szpiega ale ostatecznie nie jest źle.
Odwiedzamy wiele ciekawych i egzotycznych miejsc podczas naszej podróży po świecie więc na pewno nie jest nudno. Co do przeciwników, nie są oni obdarzeni specjalnie inteligencją także eliminowanie ich z naszej drogi nie powinno nikomu sprawić specjalnych problemów. Możemy sprytnie korzystać ze znajdujących się przy nich przedmiotów aby ich zlikwidować np. baniaków z benzyną, butli gazowych czy skrzynek energetycznych.
Nie da się ukryć, że gra jest nieco chaotyczna i to właściwie jej najpoważniejszy minus. Czasem wszystko jest tak poplątane, że nie widać najmniejszego sensu między rzeczami które robimy. Co do grafiki nie jest ona zła, ale widzieliśmy ciekawsze obrazy.
Gra jak najbardziej polecana jest fanom przygód Jamesa Bonda ale również tym, którzy mają ochotę pograć w dość dobrą i ciekawie opracowaną grę akcji z elementami prostej strzelanki. Każdy tu znajdzie coś dla siebie